fbpx
       

Sukces kancelarii w trzech sprawach o dotację

Instytucja organizująca konkurs na wybór projektów do dofinansowania na początku określa jaką pulę środków w ramach danego działania chce przeznaczyć na konkurs. Tzw. ustawa wdrożeniowa (ustawa o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020) przewiduje z kolei, że wnioskodawcy nie mogą odwoływać się od negatywnej oceny w sytuacji, gdy jedyną jej przyczyną jest brak środków w konkursie.

Wyczerpanie środków w konkursie – nie problem wnioskodawcy 

Co jednak z tymi wnioskodawcami, którzy odwołali się wcześniej, uzyskali więcej punktów i pozytywne rozstrzygnięcie, ale w międzyczasie doszło do wyczerpania środków w konkursie? W takiej sytuacji znalazło się ostatnio kilkoro naszych Klientów, którzy pomimo pozytywnie rozstrzygniętych protestów dostali następnie informację, że umowy o dofinansowanie nie zostaną z nimi podpisane, ponieważ w tzw. międzyczasie skończyły się środki w konkursie. Pomimo zatem wykazania przez Klientów w toku procedury odwoławczej, iż doszło do błędów przy ocenie projektów, zostali oni pozbawieni wsparcia. Instytucje konsekwentnie stały bowiem na stanowisku, iż doszło do wyczerpania środków w konkursie, zatem wybranie projektów do dofinansowania nie jest możliwe.

We wszystkich tych sprawach sądy podzieliły naszą argumentację stwierdzając, iż ocena projektów została przeprowadzona w sposób naruszający prawo, a sprawy zostały przekazane do ponownego rozpoznania przez instytucje. W jednej z nich klient otrzymał już zaproszenie do podpisania umowy.

Kiedy procedura odwoławcza staje się bezprzedmiotowa

Rozstrzygający jedną z tych spraw WSA w Gorzowie Wielkopolskim (sygn. akt  I SA/Go 127/20) zauważył iż urząd nie mógł pozbawić naszego Klienta prawa do dofinansowania tylko dlatego, że w trakcie procedury odwoławczej skończyły mu się środki w konkursie. Jak trafnie odnotował Sąd (uzasadnienie dostępne w tym miejscu), procedura odwoławcza ma sens tylko wtedy, kiedy pozwoli wnioskodawcy uzyskać dofinansowanie – w innym razie byłaby ona jedynie iluzoryczna i pozbawiona sensu. Odmowa zwiększenia puli środków w konkursie (przy równoczesnym braku uzasadnienia swojej decyzji o odmowie zwiększenia alokacji) narusza art. 37 ust. 1 ustawy wdrożeniowej, skoro organ miał prawne i finansowe możliwości, by zwiększyć pulę środków w konkursie.

Pozostałe sprawy trafiły ostatecznie do NSA (sygn. akt I GSK 357/20 i sygn. akt I GSK 440/20), który podzielając podniesione w skargach kasacyjnych zarzuty uchylił niekorzystne dla Klientów wyroki WSA w Olsztynie i uznał, że ocena projektów była nieprawidłowa. W sprawach tych instytucja uznała, ze ramach procedury odwoławczej nie ma możliwości ponownego rozpatrzenia protestu od kryteriów, które były już przedmiotem takiej procedury.

Klientów Kancelarii w tych postępowaniach wspierali radca prawny Krzysztof Brysiewicz, radca prawny dr Magdalena Porzeżyńska, aplikantka adwokacka Małgorzata Woźniak oraz prawnik Magdalena Michalik.

Rozstrzygnięte sprawy pokazują, że gwarantowana przepisami procedura odwoławcza może okazać się pozorna w sytuacji , gdy to instytucja decyduje o wyczerpaniu alokacji na konkurs. Cieszy zatem dostrzeżenie przez Sądy, iż choć samo wyczerpanie środków pozostaje niezależne od instytucji w konkursie, to okolicznością tą nie można odgórnie odmawiać wnioskodawcom dofinansowania. Organ ma obowiązek tak ukształtować procedury konkursowe, by podmiot, który uruchomił procedurę odwoławczą, miał szanse wykazać swoje racje i uzyskać dofinansowanie. W innym razie procedura odwoławcza staje się bezprzedmiotowa.

– komentuje dr Magdalena Porzeżyńska.

Przepisy ustawy wdrożeniowej pozwalają na postawienie w gorszej sytuacji tych wnioskodawców, których wnioski zostały źle ocenione przez instytucje i którzy zostali zmuszeni do skorzystania z procedury odwoławczej, w stosunku do tych wnioskodawców, którzy od razu otrzymali pozytywną ocenę. Ustawodawca przedkłada szybkość wydatkowania środków ponad efektywność ich wydatkowania (wybór do dofinansowania najlepszych projektów). Sądy stanęły na wysokości zadania, nie tracąc z pola widzenia, iż ta pierwsza zasada nie może naruszać prawa jednostki do skutecznego wniesienia środka prawnego.

– zauważa Krzysztof Brysiewicz.

Udostępnij

Newsletter

Bądź na bieżąco. Otrzymuj od nas alerty prawne, aktualne komentarze oraz informacje o nowych publikacjach ekspertów z Brysiewicz, Bokina i Wspólnicy sp.k..